Śląski Klub Fantastyki
nagroda "Śląkfa"
Nominacje do nagrody ŚLĄKFA

FAN ROKU



Daniel "Vampdey" Elkader

Serwis Katedra skupiony jest przed wszystkim na literaturze. Nie znajdziemy w nim osobnych działów poświęconych grom, filmom czy komiksom przez co, zdaniem niektórych, Katedra może wypadać blado na tle innych serwisów poświęconych fantastyce. To jednak, co mogło okazać się słabością, redaktorzy starannie przekuli na sukces, przykładając się bardzo do rzetelności swych recenzji oraz umiejętnego doboru omawianych lektur. Cały czas, konsekwentnie się przykładają...
Miło popatrzeć na zaangażowanie redaktorów w organizowanie rozlicznych literackich konkursów, prawdziwą dociekliwość i sensownie skonstruowane pytania w rozlicznych wywiadach, a także poszukiwanie nowych form przekazu (jak na przykład recenzje w wersji audio). Co prawda nie ma w tym, co wymieniłem, żadnych fajerwerków, ale przecież bycie fanem to przede wszystkim pracowitość i zaangażowanie na rzecz ufantastyczniania - choćby odrobinkę - każdego dnia. I to Katedrze wychodzi znakomicie. Dlatego uważam, że jej naczelny, Daniel "Vampdey" Elkader, stanowczo zasługuje na tytuł Fana Roku - jako przedstawiciel i reprezentant całej redakcji.

Jakub Ćwiek


Paweł "Paszko" Matuszak

Poznański Pyrkon wystartował dawno temu i przez lata rozwijał się coraz bardziej. W tej chwili stał się jednym z większych konwentów w Polsce, a po odwołaniu Krakonu, także konwentem w pewien sposób otwierającym sezon po Nowym Roku. Pyrkon jest konwentem chyba przede wszystkim "growym", to znaczy poświęconym grom - przynajmniej znacząca większość uczestników to gracze. Mimo to jednak szczyci się (słusznie) znakomitym programem "mainstreamowym" - spotkania, prelekcje i panele w swej liczbie i tematyce sprawiają, że naprawdę nie da się wysłuchać wszystkich, a potem człowiek żałuje, że nie mógł się rozdwoić. To chyba dostateczne argumenty, by uznać za Fana Roku głównego organizatora Pyrkonu, którym jest Paweł "Paszko" Matuszak. Przyznana mu ŚLĄKFA trafi w godne ręce.

Piotr W. Cholewa


Jakub "Borg" Rzepecki

Są takie działania, które odmieniają cały Fandom. Takie, które zmieniają nawyki i przyzwyczajenia fanów. Wiele z nich zaczyna się po cichu, by nagle okazać się tym, na co od zawsze czekaliśmy. Do takich działań zaliczyć należy Informator Konwentowy (http://www.informator.rpg.pl/). Początkowo był miejscem, w którym widniały przede wszystkim konwenty fanów gier. Obecnie jest miejscem, w którym nie tylko znajdują się informacje o większości konwentów w Polsce (z możliwością ich oceny i omówienia), ale i tak bezcenne działy jak porady dla organizatorów, lista klubów, etc.).
Jest to możliwe głównie dzięki jednej osobie. Jakub Rzepecki od kilku lat nieustannie zbiera informacje o konwentach i publikuje je na stronach Informatora Konwentowego. Dla wielu osób jest to pierwsze miejsce, w które zaglądają, by sprawdzić, co i gdzie się dzieje. Na popularność IK, oprócz aktualnej bazy danych z wieloma informacjami, ma wpływ dzielenie się własną bazą. Wiele stron wykorzystuje IK do publikacji informacji o konwentach na swoich stronach. Oprócz gromadzenia i aktualizowania danych na stronach internetowych, Borg wydał własnym nakładem kilka papierowych publikacji IK z recenzjami i opiniami o konwentach, a także zaraził swoim hobby kilka osób, które pomagają mu rozwijać IK, wydawany i rozwijany (także ze strony technicznej) przez niego.
Jeśli On nie jest Fanem Roku to kto nim jest?

Maciej Dzierżek i Witold Siekierzynski


Witold Siekierzyński, Wawrzyniec Bakalarski, Andrzej Lechowicz, Paweł Potakowski

Konwenty w Polsce organizowało już wiele osób. Jeszcze więcej osób bywało na konwentach i ma własne zdanie, jak powinny wyglądać. Nie wiem czy warszawski Polcon 2007 ma szanse być wzorem, do którego będą dążyć inni organizatorzy dużych konwentów, ale na pewno wysoko ustawił poprzeczkę. Już od początku, w 2005 roku, po wyborze Warszawy na miejsce konwentu, wiadomo było, że drużyna Szamana wyznaczyła sobie ambitne cele. Z perspektywy 2008 roku muszę uznać, że wiele z nich osiągnęli, a w niektórych punktach nawet więcej niż początkowo zamierzali.
Pierwszym i najważniejszym celem organizatorów było stworzenie konwentu dla wszystkich miłośników fantastyki. Podzieleni zazwyczaj czytacze, gracze, miłośnicy Gwiezdnych Wojen, fani mangi i anime i inni, w Warszawie mieli okazję poznać się i przekroczyć granice swoich wszechświatów. Program był ciekawy, obfitujący w atrakcje i zróżnicowany, więc sądzę, że każdy znalazł coś dla siebie. Organizatorzy przyjęli też odważną i mądrą decyzję o wprowadzeniu zasady, którą mogę tu określić jako "Jestem fanem i płacę za siebie" (co oznacza, że tworzenie programu czy pomoc przy organizacji nie dawała darmowej akredytacji). Jakość programu niewątpliwie tylko na tym zyskała.
Polcon 2007 choć na chwilę wypchnął polski ruch fanowski z cienia, pokazując go szerszej publiczności. Praca włożona w budowę wizerunku fandomu, pomoże z pewnością wszystkim innym organizatorom Polconów.
Przy imprezie tej skali, błędów i uchybień było z pewnością sporo. Jednak niesamowitym nakładem pracy organizatorzy zdołali usunąć znakomitą większość problemów w sposób niezauważony dla uczestników. Za to również należą się brawa.
Nawet niektóre z powyższych argumentów wystarczyłyby, abym nominował organizatorów Polconu 2007 do nagrody w kategorii Fan Roku. Więc nominuję, i to nie tylko Witka Siekierzyńskiego, ale i jego zastępców: Andrzeja Lechowicza, Wawrzyńca Bakalarskiego oraz Pawła Potakowskiego.

Krzysztof Bortel



TWÓRCA ROKU



Jacek Dukaj

Prawie trzy lata temu, a na dwa przed premierą Lodu, Jacek Dukaj opublikował w Gazecie Wyborczej (nr 263/2005) artykuł zatytułowany Lament miłośnika cegieł. W artykule tym zwyczajnie narzeka na brak w polskiej literaturze obszernych powieści, takich solidnych, fabularnych, którymi czytelnik mógłby się rozkoszować przez długie dni. Być może już wtedy wiedział, że jego - w pierwotnym założeniu - opowiadanie, rozrasta się coraz bardziej, by finalnie osiągnąć ponad tysiąc stron tekstu w druku. Powieść Lód to utwór pod wieloma względami niesamowity: począwszy od alternatywnej historii meteorytu tunguskiego, poprzez narrację głównego bohatera, zaprzeczającego własnemu istnieniu, do zamrożenia prawdy i historii. Kto czytał, ten wie o co chodzi; kto nie czytał, powinien to czym prędzej nadrobić. Poza licznymi zaletami, powieść Dukaja ma jeszcze jedną, ważną dla mnie: jest to wprost pięknie wydany tom, jedna z najpiękniejszych polskich książek fantastycznych.
Lód otrzymał nominację do nagrody NIKE. Nominacja do ŚLĄKFY nie jest tak ważna, ale nie wyobrażam sobie, aby jury mogło jej nie przyznać.

Elżbieta Gepfert


Jacek Komuda

Jacek - znany większości czytelników ze swych dzikopolowych opowieści, konsekwentnie pracuje nad swym pisarskim warsztatem, publikując nie tylko dużo, ale i z tomu na tom coraz lepiej. W roku 2007 Jacek wydał aż cztery książki (Czarna szabla, Diabeł łańcucki i dwa tomy Galeonów wojny), a wszystkie zostały przyjęte przez czytelników bardzo ciepło, czego dowodem chociażby wysokie miejsce w rankingu popularności organizowanym przez Wirtualną Polskę. Za tę właśnie konsekwencję i pracowitość, przede wszystkim zaś za kawał dobrej lektury, jaki otrzymaliśmy w roku ubiegłym, nominuję Jacka Komudę do ŚLĄKFY.

Jakub Ćwiek


Łukasz Orbitowski

Polcon w Lublinie sprzed niemal dwóch lat - na spotkaniu siedzą "młode wilki polskiej fantastyki" i zgodnym chórem oznajmiają, że chcą pisać fantastykę rozrywkową. Wyłamuje się jedynie Łukasz Orbitowski, który twierdzi, że interesuje go coś więcej, że on chce pisać dla czytelników wymagających.
To nie były puste deklaracje. Teksty Łukasza mogą się podobać albo nie, lecz z całą pewnością nie sposób nazwać ich czytadłami. W roku 2007 szczególnie przypadły mi do gustu opowiadania Cichy dom (A.D. XIII, tom 2), Strzeż się gwiazd, w dymie się kryj (Księga strachu, tom 1) i Popiel Armeńczyk (NF 9/2007) oraz powieść Tracę ciepło. Wszystkie utrzymane są w podobnej, mrocznej stylistyce, nie potrafię jednak z czystym sumieniem nazwać autora "twórcą horrorów". Powód jest osobliwy - otóż horror kojarzy mi się z czymś przyjemnym (lubię się bać), a teksty Łukasza wcale przyjemne nie są. Pewnie dlatego ten oryginalny pisarz jak dotąd nie zdobył szerszej popularności. Czytając prozę Łukasza miewam momenty cierniste, ale też nigdy lektury nie żałowałam, bo zarówno opowiadania jak i powieść na długo zostają w pamięci, nie dają łatwych odpowiedzi, drażnią, intrygują i niepokoją, sięgając w głąb naszych lęków. Najlepiej czytać te teksty na spokojnie, dwa albo i trzy razy - jeśli tylko wystarczy odwagi.

Anna Kantoch

Wojciech Siudmak

Właściwie nie ma potrzeby przedstawiać twórczości Wojtka Siudmaka, każdy (przynajmniej mam taką nadzieję) kto interesuje się fantastyką miał z pewnością kiedyś okazję do zobaczenia jego obrazów czy grafik.
Chciałabym nominować Wojtka Siudmaka jako "Twórcę Roku", za opracowanie graficzne i ilustracje do cyklu o Diunie, wydawanego obecnie przez wydawnictwo Rebis.

Małgorzata Pudlik



WYDAWCA ROKU



Marcin Iwiński i Michał Kiciński (CD Projekt)

Wiedźmin to gra łącząca spektakularne, zapierające dech w piersiach wizualizacje scen akcji oraz skomplikowaną i wciągającą fabułę. Rozgrywka toczy się w świecie stworzonym przez pisarza fantasy, Andrzeja Sapkowskiego, którego książki niemal zawsze stają się bestsellerami. Jego dzieło ma wiele wspólnego z innymi fantastycznymi krainami, równie wiele wyróżnia je jednak z całego tłumu nierzeczywistych miejsc.
Co zadecydowało, że postanowiłem nominować twórców Wiedźmina, CD Projekt, do nagrody ŚLĄKFY - to fakt, iż wyprodukowali grę, której akcja zaczyna się tam, gdzie kończą się książki AS-a. Adaptowali w sposób znakomity wszystkie realia tego świata, pozwolili graczom działać w świecie oryginalnego Wiedźmina, ale także (co dla mnie jest najważniejsze), skłonili grających do sięgnięcia po książki Andrzeja Sapkowskiego. W parę miesięcy od wydania gry zauważyłem, że z półek księgarskich znikają książki AS-a. Oznacza to dla mnie, iż twórcy tworząc wirtualny świat Wiedźmina potrafili go tak „opisać”, by gracze chcieli dowiedzieć się, jak się to wszystko zaczęło.
Dlatego też postanowiłem nominować wydawców Wiedźmina - Michała Kicińskiego i Marcina Iwińskiego z CD Projektu - do nagrody ŚLĄKFY w kategorii Wydawca Roku.

Piotr „Raku” Rak


Anita Kasperek (Wydawnictwo Literackie)

Z bólem serca musze przyznać, że ostatnio z coraz większą obawą sięgam po polskie wydania książek fantastycznych, a to za sprawą wielokrotnych rozczarowań, zapewnianych mi przez niedbałą redakcję, błędy w składzie lub po prostu źle zszyty egzemplarz. Proszę mi uwierzyć, mogłabym żyć bez takich „ekscytujących” przypadków.
Jest jednakże wydawnictwo, przy którego książkach takich sytuacji nie doświadczam. Mam tu na myśli Wydawnictwo Literackie, które przykłada się do wydań książek, a przy tym zgodnie ze swoją nazwą serwuje literaturę z najwyższej półki, by wspomnieć chociażby Lema, Dukaja (z okładkami autorstwa Tomka Bagińskiego), Huberatha czy Susannę Clarke, nie torturując czytelników literatura pulpową.
Czyż nie samo to świadczy o konieczności nominacji?

Aleksandra Cholewa


Wojciech Sedeńko (Solaris)

Oferta wydawnictwa Solaris staje się coraz ciekawsza i coraz bardziej wszechstronna, a przy tym coraz bardziej odważna. Oprócz najbardziej typowej dla rynku fantastyki anglosaskiej nie ustają próby przecierania szlaków dla fantastyki nieanglojęzycznej - tradycyjnie ze wschodu (Diaczenkowie, Bułyczow), ale również z zachodu (Mielke) czy z południa (Novotny).
Szerokie horyzonty Solarisu widać nie tylko w ramach geograficznych, ale również czasowych. Z jednej strony przeszłość - na duże brawa zasługuje inicjatywa wznawiania różnych klasycznych i nagradzanych pozycji, których długotrwały brak na rynku stawał się coraz bardziej dokuczliwy. W zeszłym roku ujrzeliśmy ponownie między innymi Wieczną wojnę Haldemana, CieplarnięNon stop Aldissa czy Władców marionetek Heinleina, wszystkie w twardej oprawie. Solaris nie ograniczał się jednak do powtarzania rzeczy znanych - zobaczyliśmy także Na skrzydłach pieśni Thomasa Discha, autora cenionego na Zachodzie, u nas jednak dotychczas kompletnie nieznanego.
Z drugiej strony teraźniejszość - doczekaliśmy się ciekawych powieści nagradzanych w ciągu ostatnich lat, takich jak Fizjonomika Jeffreya Forda czy Hominidzi Roberta Sawyera. Nie ustają również cenne antologie - zarówno utworów polskich (kolejne Wizje alternatywne), jak i zagranicznych (kolejne Kroki w nieznane).
Jeśli wziąć pod uwagę obfitość i zróżnicowanie oferty, jak również wzrastający systematycznie poziom edycyjny (niemal standardem stała się twarda, lakierowana oprawa, widać również coraz większą dbałość o poziom językowy), jasnym się staje, że Wojciech Sedeńko i wydawnictwo Solaris zasłużyli na nominację do ŚLĄKFY za rok 2007.

Krzysztof Wójcikiewicz


Tomasz Szponder (Rebis)

Właściwie to już sam wspaniale wydany cykl Diuny Franka Herberta et al. wystarczyłby za uzasadnienie nominacji Domu Wydawniczego REBIS do tegorocznej ŚLĄKFY, bowiem ilustrowane przez Wojciecha Siudmaka książki są prawdziwą gratką dla kolekcjonerów i bibliofilów, a i cena nie jest zaporowa dla przeciętnego fana, ale REBIS bynajmniej na tym nie poprzestaje, bo inwestuje również w zakup głośnych zachodnich debiutów, czego najlepszym przykładem jest cykl Temeraire autorstwa Naomi Novik.
I za to właśnie, jednym wielokrotnie złożonym zdaniem, nominuję REBIS i jego szefa, Tomasza Szpondera.

Aleksandra Cholewa


Grzegorz Szulc (Isa)

Niewiele jest gier tak przełomowych i silnie oddziałujących na branżę RPG jak Świat Mroku. W każdej z książek, opatrzonych charakterystycznym logo, znajdziemy mnogość pomysłów na kreację postaci, bogactwo opisu świata i doskonale opracowaną mechanikę rozgrywki. Jednak - niezależnie od tego, czy zamierzamy wcielać się w rolę wampirzych książąt nocy, mocarnych zmiennokształtnych, czy też magów, którzy zmieniają rzeczywistość kaprysem swej woli, potrzebujemy podręcznika podstawowego. I ten, dzięki Wydawnictwu ISA, został wydany w Polsce. Jest to pozycja niezbędna dla każdego, kto zamierza prowadzić i/lub grać w nowy Świat Mroku. Formuła podręcznika, z racji swej elastyczności, pozwala na przygotowanie scenariuszy w konwencji kryminału noir, opowieści niesamowitej czy postmodernistycznego horroru.
A to zaledwie początek możliwości. Nowa polityka wydawnicza wydawnictwa White Wolf uwzględnia JEDEN podręcznik podstawowy dla wszystkich pozostałych produktów (Wampira, Wilkołaka, Maga itd.), co pozwala uniknąć zbędnych przedruków mechaniki i skoncentrować się na specyfice danego (pod)systemu. Za to wielkie brawa.
Polskie wydanie jest równie atrakcyjne jak oryginał, strona edytorska nie zawodzi, a całość udowadnia, że można przygotowywać książki i profesjonalnie, i z polotem. Podręcznik będzie przydatny zarówno dla początkujących pasjonatów gier narracyjnych, jak i dla starych „wyjadaczy”.
Cóż pozostaje? Wierzyć, że ta świetna książka rozpocznie renesans WoD-u w Polsce i mieć nadzieję, że na naszym - niezbyt obfitym - rynku wydawniczym zobaczymy dalsze pozycje z nowego Świata Mroku.
Wobec powyższego, z niekłamaną radością i wielką ochotą nominuję wydawcę tego produktu, Grzegorza Szulca z ISY, do nagrody Śląskiego Klubu Fantastyki.

Maciej "Oni no MG" Zaremba



Ogłoszenie laureatów nastąpi 30 maja podczas "Seminarium Literackiego" organizowanego przez Śląski Klub Fantastyki.

--
Aleksandra Cholewa


ŚKF: [ strona główna ] [ nowości ] [ informacje o klubie ] [ sekcje ] [ nagroda "Śląkfa" ] [ OPP ] z życia Klubu:[ Imprezy ] [ prelekcje ] e-Miesięcznik:[ archiwum ] linki:[ linki ]